poniedziałek, 15 marca 2010
you
Zostawili u mnie sporą dawke dobrej muzyki, smiechu do upadłego, szczęścia po sam sufit i poczucia, że mozemy na siebie liczyć. Przyjaciele. W środku marca pojawiły się nagle nowe plany, cel, który mnie uskrzydla, tak jak Twój uśmiech. Sięgam do korzeni i wiem, że chcę tu zostać, chcę zostać na mojej prowincji. Tutaj chcę kochać na zabój, kłócic sie na smierć i zycie i godzić się na śmierć i życie. Wiosną sadzic lawendę i macierzankę. Zacałowywac Cię tuz po przebudzeniu.
czwartek, 11 marca 2010
looking for the summer...
Zimno. Piję herbatę z miodem i cynamonem jak w środku zimy. Tymczasem mam ochotę na wiosenne obcasy i sukienki, na pozbycie się kozaków, grubych szali i rękawiczek. Pachnieć kwietniem i majem. W powietrzu brakuje mi świeżości i my też cali przypruszeni tą szarością wszędobylską, przygaszeni. Oglądam śnieg za oknem i chce mi się wyć. Twoje dłonie wędrują po moich plecach. Dobrze, że chociaż Ty masz wiarę. Będzie lepiej!
sobota, 06 marca 2010
zjedz mnie...
Krem z pomidorów z oliwkami przywołuje widok Adriatyku, którego lazurowego koloru nie sposób opisać słowami i ten smak dojrzałych pomidorów, słodki, którego można doświadczyć tylko w krajach śródziemnomorskich. Prawie tak słodkich i miekkich jak Twoje usta. Pod ich wpływem rozpływam się jak lody o smaku figi. Zjedz mnie... Podniety mna rządzą nieskromne i złe, takie, na które nie składa się wzór ascety... |
Zakładki:
E-mail
Książki 2010
Zaglądam
|